O klimatyzacji słów kilka
   Strona Główna Artykuły Linki Kategorie NewsówGrudzień 05 2016 21:32:15   
 Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Linki
Kategorie Newsów
Galeria
Szukaj

darmowe chwilówki
 Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 2
Najnowszy Użytkownik: NathanSop
 Witamy
klimatyzator Warszawa klimatyzacja
  ocieplone
Tylko styki płyt chronimy przed parą wodną, bo sama płyta w sobie jest zabezpieczona.
Stąd też kiedy pozaklejasz połączenia ,analogicznie jak obróbka paroszczelna wokoło okna
od środka.
To nie ma potrzeby kombinowania z dodatkową paroizolacją.
Jedyne co to przy wilgotności 95 i więcej % trzeba dać powłokę zmywalną na płyty bo
będzie się "lać" woda.
Po prostu nadmiar ciśnienia pary wodnej rzeczywistego nad nasyceniem
stąd punkt "rosy" przy minimalnie "zimniejszej" przegrodzie będzie zaraz na niej.
Dopiero jak by miała temp np 20,3 a powietrze 20 nic się stanie nawet przy 99% wilgotności.Rozwazam wykorzystanie plyt poliuretanowych na swoim dachu. Z usuwanie awarii wodociagu dostepnych i uzyskanych informacji po zalozeniu tych plyt na pelne lun azurowe deskowanie pogotowie wodociągowe ursus ( w zaleznosci kot i jak chce miec wykonczone poddasze), montujemy kontrlaty , laty i krycie docelowe no dachowke. Dzieki temu nie musimy martwic sie o przeciekajacy dach i o robienie szczeliny wentylacyjnej wewnatrz budunku. Plyty sa na pioro- wpust , na wierzchniej stronie maja pape z zakladka. W zasadzie mamy z jednym zamachem zrobione ocieplenie i wykonczenie poddasza. Jestem na etapie poszukiwan takiego domu zeby zorientowac sie czy rzeczywiscie jest tak pieknie jak to jest napisane.
Musiała by to być przegroda z ogrzewaniem.
Stąd właśnie punkt rosy przy 99% wilgotności jest już przy minimalnie mniejszej temperaturze np 19,8 czy 19,9 już
powoli powietrze o temp 20 i 99% nie mieści wilgoci przy 19,9 st
i tak w dół
spada wilgotność to i spada ten punkt.
  dach
Co do pozbycia się krokwi to myślę, że ten dach mógłby sobie poradzić przy wiatrach. Ale tutaj trzeba jednak projektanta, który obliczy naprężenia. Zauważ, że ta płyta warstwowa byłaby od góry pokryta blachą imitującą dachówkę, a ta jest zbliżona do blachy falistej. Blacha falista jest bardzo odporna klimatyzacja na zginanie poprzeczne a tym Link bardziej, że w jakimś tam stopniu jest wzmocniona podklejoną pianką PUR.a na to panel dwuwarstwowy z wyciętym kawałkiem spodniej blachy, ale tylko na tyle, żeby skleić z izolacją ściany. Panel warstwowy wystaje jednak dalej poza obsyściany ale dalej ma blachę z dwóch stron. Blaha od spodu stanowi już gotową podbitkę oraz nie ma krokwi. Nie trzeba podklejać dodatkowych XPS'ów ani obudowy do podbitki.

A przecież zawsze można zadzwonić co i jak. Poza tym tak między bogiem a prawdą - robiąc nazwijmy to "tradycyjną" konstrukcję dachu - też trzeba dać pieniądze i za więźbę i za jej montaż i jeszcze dopilnować by chłopaki zrobili co i jak. Kto pyta nie błądzi - spróbować można zawsze, najwyżej nic z tego nie wyjdzie. Do tego wszystkiego oczywiście należy doliczyć robociznę. Marginesem - w biurze kiedyś (lat temu iks kiedy hasło dom pasywny nie istniało) klimatyzacje Link Warszawaocieplałem dach tradycyjny wełną mineralną - robota naprawdę należała do bardzo parszywych...
Zastanawiałem się na tą konstrukcją, ale żonie nie bardzo się podoba
Biorąc jednak aspekt wykonania taniego dachu pasywnego może wrócę do rozważań. Wcześniej zastawiałem się nad takim domkiem:
  nieporozumienie
Od dawna rośnie moja frustracja i poczucie całkowitego nieporozumienia. Trzeba by zacząć od banałów, że władza nie zadaje sobie istotnych pytań, jak w tej szczególnej sytuacji partnerować rozwojowi kultury. Kultura to jednak inne wyzwanie, niż kolejnictwo czy gospodarka. Kultura, a zwłaszcza sztuka, która jest awangardą kultury, wyprzedza rozwój rzeczywistości. Sprawia, że człowiek nie zostaje z tyłu, nie jest outsiderem wobec zaskakujących go przemian, pozwala te przemiany tropić i wyprzedzać. 20 lat temu, kiedy rozpoczęła się w Polsce wielka przemiana, kiedy zachłysnęliśmy się wolnością, wielkie wrażenie zrobiła na mnie wypowiedź Tadeusza Kantora o nowych ekipach rządzących. Kantor mówił, że z zapartym tchem słuchał tego, co mówią politycy tej wolnej Polski, od których tyle oczekiwaliśmy. A wtedy premierem został Tadeusz Mazowiecki, więc nie byle kto, elita. „Słuchałem uważnie – mówił Kantor – ale żaden z tych polityków nie wypowiedział słowa sztuka. Oni pożałują tego, oni przez to przegrają”.„Początkowo studiował na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 1963-1969 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (Dyplom na Wydziale Grafiki, 1969), później przez dwa lata studiował reżyserię filmową w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej (PWSFTiTv) w Łodzi, a następnie reżyserię teatralną w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie w latach 1973-1977”.
Może dodam, że gdy studiował w PWST w Krakowie to był uczniem Konrada Swinarskiego…
Teraz parę faktów dotyczących wykształcenia Krzysztofa Zanussiego:
„Studiował fizykę na Uniwersytecie Warszawskim (1955–1959) i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim (1959–1962). W 1967 ukończył studia na Wydziale Reżyserii Szkoły Filmowej w Łodzi”. atrakcje Warszawa
Dodam maleńki fragment z wczorajszego wywiadu z naszym znanym reżyserem:
„Łukasz Grzesiczak: Na przełomie lat 50. i 60. studiował pan filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim…
– Pojechałem tam dla Romana Ingardena. UJ wówczas był jedynym uniwersytetem od Łaby do Władywostoku, gdzie wykładano normalną przedwojenną filozofię, w niemarksistowskim porządku. To był wspaniały czas”.
  pomysł
Nikt nie musi sie zgadzac z tym co ktos napisal. Sens dyskusji polega na poznaniu opinii „strony przeciwnej” i niejednokrotnie odmiennych od naszych wlasnych. Co do samego American Committee, nie wiem czy patrzy na swiat oczami Putina – sadzac po publikacji roznych artykulow autorstwa roznych publicystow i badaczy raczej sie z Panem nie zgodzam. Skoncentrowal sie Pan na ostatnim zdaniu cytatu, moim zdaniem nie najwazniejszym. Niemniej moze w nim cos jest. Jakies dwa czy trzy lata temu mialem okazje prowadzic dluzsze rozmowy z w miare znanym publicysta wplywowej publikacji – mozna powiedziec czlowiek obecnego systemu. Ciekawym byly jego obserwacje i komentarze co do ksztaltowania polskiej gospodarki po 1989 roku. Jesli dobrze zrozumialem jego wywod, przyjete rozwiazania wynikaly z ideologicznego nastawienia pomyslodawcow bez glebszej refleksji nad konsekwencjami spolecznymi. W pewnym sensie potwierdza to w ostatnich rozdzialach swojej ksiazki Karol czyszczenie kanalizacji WarszawaModzelewski. Zwazywszy, ze dzisiejsze elity polityczne ( z niewielkimi wyjatkami) swoje korzenie maja w ruchu zwanym „Solidarnoscia”, dzisiejsza krytyka PiS czy PO jest krytyka solidarnosciowych elit. Biorac pod uwage jezyk jakim sie np. posluguje Autor tego blogu, trudno mowic o lagodnej krytyce. W innej dsykusji wspomnialem, ze ostatnimi czasy Polska zaczely sie interesowac serwisy informacyjne, ktore dotad krajem sie specjalnie nie zajmowaly. Warto wiedziec, co o Polsce mowi sie i pisze, nawet jesli z tymi opiniami sie nie zgadzamy.
  teoria
Teoretycznie rzecz ujmując, gdyby było można pompować wodę z elektronami do niej wprowadzonymi, to powstaje ciekawa relacja energetyczna. Energia mechaniczna zużywana byłaby na popychanie masy wody, ale tym samym nośników ładunku elektrycznego ujemnego elektronów swobodnych, i dalej, gdyby był z tego prąd oczyszczalnie przemysłoweelektryczny, to jaka byłaby relacja do energii elektrycznej? To zapewne fizyki-teoretyk mógłby nawet policzyć, choć oczywiście w praktyce byłoby to niemożliwe do zrealizowania. Rysunek:

pompa hydroelektronowa (energia zużyta) -> woda wraz z elektronami -> rura -> prąd elektryczny -> energia elektryczna (uzyskania)
  energia
1. Nudzisz i powtarzasz się. Nie da się „za darmo” wprowadzić swobodnych elektronów do wody, jako że to wymaga zużycia energii. A więc cały ten twój pomysł będzie konsumować więcej energii niż jej „wyprodukuje”! 2. Aby zaś coś tworzyć, trzeba poznać prawa rządzące tym, co chcesz tworzyć.
3. Ze spotkania pary elektron-pozytron tworzy się energia według wzoru E=m*c**2. Jak to mówią: w przyrodzie nic nie ginie, tylko zmienia swą postać albo właściciela!
4. Atom jest elektrycznie obojętny. Nie łap mnie za słówka – to nie jest rozprawa doktorska z fizyki, a tylko forum dyskusyjne! Słyszałeś może coś o jonach?
5. Zrozum, że swobodny elektron nie jest w stanie oddziaływać z jądrem atomu. Najlepiej, żeby ci to wytłumaczył jakiś dobry wykładowca fizyki.
  z prądem
a poza tym musza cała Polske uzależnić od nosników energii zewnętrznych. Wtedy będzie można Polską łatwo manipulowac i robić z nia co się chce putinowi czy angeli.

postawice ta elektrownię atomową przy granicy z Niemcami, zobaczycie jak wybuchnie niemiecka fala protestów. No smiało bohaterowie platfusowi.
  elektrozawór
Mam do wykonania układ sterowania dwoma elektrozaworami. Cewki zaworów są na napięcie 24vdc i pobierają 15W. Wykonałem zasilacz niestabilizowany: trafo 100VA, mostek 5A i dodałem kondensator 2200uF.
Większość elementów elektromechanicznych dopuszcza napięcia do około 32 V DC więc nie powinno byc problemu. Druga sprawa - produkuje się elementy do zasilania nie tylko prądem stałym, lecz pulsującym (albo pojemność kondensatora zmniejszyć, a lbo go w skrajnym przypadku usunąć) i wtedy zupełnie po problemie. Oznaczanie takich elementów to jakby znak =, ale jedna kreska jest przerywana.
Ponieważ jestem trochę niedouczony w dziedzinie elektrotechniki dopiero po zmontowaniu zasilania zoorientowałem się, że kondensator podwyższył napięcie o sqr(2) czyli do ok. 32V. Moje pytanie brzmi, czy mogę go zostawić, czy raczej podwyższone napięcie może uszkodzić elektrozawory.
Wylutowałem kondensator. Po podaniu zasilania na cewke, elektrozawór buczy :) Dodatkowo spadek napięcia na elektrozaworze wynosi 20V. Wygląda tak jak by trafo nie wydalało, ale to chyba nie możliwe bo ma 100VA?

Zastanawiam się nad dołożeniem stabilizatora lm338. Czy ktoś budował zasilacz z użyciem tego stablizatora? Czy przy prądach do 4A będzie potrzebny radiator?
Dodatkowo, prawdopodobnie, będę musiał z tego samego trafo sterować stycznikiem. Z tego co wyczytałem kondensator w tym przypadku może być konieczny ze w/g na rozruch stycznika.
  koszty
Nie tylko koszty przemawiają za mniej sprawnymi konstrukcjami amatorskimi. Często konstrukcje takie są pozbawione poważnych wad, jakie posiadają wysoko sprawne konstrukcje fabryczne. Ja mam własnej konstrukcji cieczowy kolektor płaski, ma mniejszą sprawność od konstrukcji fabrycznych, nadrabiam to większą powierzchnią, ale za to nie mam problemów związanych ze stanem stagnacji, i mogę go bezkarnie wyłączać nawet w słoneczne dni. Pojemność kolektora jest kompletnie bez znaczenia, ponieważ energia uzysku jest zależna od powierzchni czynnej, nasłonecznienia, oraz sprawności urządzenia.
Kolektor nie dostarcza jednorazowo porcji ciepłego powietrza równej jego objętości, tylko stale dostarcza energię w okresie gdy jest dostateczne nasłonecznienie. Tak więc to porównanie jest kompletnie nieprawdziwe.
To tak jak z przepływowym podgrzewaczem wody . Nie dostarcza on małej porcji ciepłej wody równej jego pojemności, tylko w dłuższym czasie podgrzewa wodę w sposób ciągły przepływowo, aż wanna zostanie napełniona.
Energia dostarczana przez kolektor będzie równa:
objętość powietrza przepompowanego w czasie (np: kg/h) * Δt powietrza zasysanego i wdmuchiwanego * ciepło właściwe powietrza
  COP
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że można uruchomić z "trzecim" o mocy X, a gdy nie będzie pasować stracę załadowany czynnik, niepewność ilości pozostałego oleju w sprężarce i podmianę "trzeciego". Takich zmian obawiam się najbardziej.
Czy dobrze zrozumiałem, że ze sprężarki np. wyjdzie 50^C to z wymiennika ma wychodzić R407 o temperaturze 45^C, czy piszesz o wychodzącej wodzie mającej 45^C.
Mam wrażenie, że nie miałeś możliwości przeczytać wszystkiego Wybacz, ale zgubiłem się.
Może przypomnę kolejno prognozy temperatury czynnika R407C;
- po sprężarce 50^C
- po wymienniku CWU 25^C
- po dochłodzeniu(przed zaworem rozprężnym) 19^C
- po wymienniku (glokol) około 0^C
- po dogrzaniu (na wejściu sprężarki)około 13^C
ponieważ wielokrotnie pisałem o pochodzeniu obliczeń a powyżej masz je przed sobą wraz z komentarzem o ich zastosowaniu.
Zaproponowałem przykładowe rozwiązanie którego nie zauważasz. Zresztą ta propozycja przewinęła się już we wcześniejszej korespondencji i wymagała może korekty w zakresie kilku stopni.
Czy akceptujesz 19^C przed zaworem przy 50^C po sprężarce?
Jeśli TAK to miło, bo Copeland zakłada bardzo przyzwoity COP dla tej pary temperatur. Pośrednie wartości na trasie też są ważne i należy je ze zdrowym rozsądkiem rozkładać. wentyl
Czym -patrząc na zachowanie COP - różni się sytuacja gdy na wymienniku CWU skropliny wychodzą o temp. 19^C i lecą przez zbiornik bezpośrednio do zaworu, od sytuacji gdy z wymiennika skropliny wychodzą o temp. 25^C a następnie oddając 6^C na "trzecim" docierają do zaworu mając 19^C ?
Piszesz że "Kluczowe sa tylko dwie temperatury : parowania i skraplania." no to je określiliśmy na 19^C i 50^C co nie powinno budzić zastrzeżeń.
  filtr
Klimatyzator SRK20ZJX-SPoruszanych tu było wiele zagadnień dotyczących pomp, także wiele odnośnie DZ.
Wiem, że w najbliższej przyszłości nie będę miał czasu na samodzielne zbudowanie PC, pozostałe kwestie dot. systemu są bardziej w moim zasięgu.

Między innymi pojawiły się tu dyskusje co do ryzyka związanego z wykorzystaniem studni głębinowych jako DZ, w sytuacji wysokiego zażelazienia.
Myślę o takim DZ, bo studnia czerpna tak czy siak jest już wykonana. Badania wykazały że w "mojej" wodzie:
- żelazo jest 2.5mg, max. dopuszczalne 0.7mg
- mangan jest 0.46, max. dopuszczalne 0.3mg
- twardośc ogólna 360, max dopuszczalna 200
Jasne jest że przy takim przekroczeniu tych pierwiastków w wodzie może zachodzić konieczność okresowego czyszczenia chemicznego wymiennika PC.

Jednak bardziej zastanawia mnie kwestia ewentualnego zapchania się (kolmatacji) studni zrzutowej a dokładnie filtra (ryzyko kolmatacji całej warstwy jest raczej minimalne w okresie używania pompy - por. np. Link). Oczywiście można przyjąć, iż układ będzie dostatecznie szczelny i nie dojdzie do powstawania wodorotlenków żelaza (czyli czynnika kolmatującego).

Moje pytania:
1) Czy widzicie jakikolwiek sens w podjęciu następującej próby:
- woda ze studni czerpnej trafia do hydroforu (ale nie przeponowego, tylko zwykłego, przepływowego)
- następnie trafia do odżelaziacza o odp. wydajności
- stamtąd (już odżelaziona) do PC
- następnie zrzut
Ten proces o ile redukuje żelazo to nie likwiduje manganu, ale z okresowym czyszczeniem wymiennika mogę się teoretycznie pogodzić.

2) Jak głęboko poniżej lustra wody studni powinny znajdować się rury zasysania i odprowadzania wody by wyeliminować nieszczelność układu?

3) Czy wchodzi w grę wykluczenie filtra studziennego w studni zrzutowej, jako "wąskiego gardła" systemu. Gdzieś wyczytałem, że robi się studnie w sposób bezfiltrowy, zresztą tak jest zrobiona potencjalna studnia czerpna.
Strona 1 z 3 1 2 3 >
 Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Shunt by:
33664 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie